Posts Tagged ‘auto’

January 17 2011 No Comment

Nienawidzę przeglądów

Raz na rok, właścicieli samochodów czeka błogosławieństwo przeglądu technicznego. Nienawidzę! Naprawdę, nienawidzę! Już na samą myśl o konieczności umówienia się, odczekania, pojechania, odsiedzenia i wysłuchania wyroku robi mi się źle. Alergicznie.

Wszyscy to mają, nikt nie lubi jeździć na przegląd. Jednak niektórzy ludzie podchodzą do tego w inny sposób, bardziej racjonalny. U mnie to czyste emocje – nie, nie, nie!

Należałoby umówić się wcześniej, pojechać wcześniej, zostawić sobie czas na konieczne naprawy – żeby wszystko przebiegło w miarę bezboleśnie. A gdzie tam! Zawsze jadę wtedy, kiedy już koniecznie muszę. Na styk, prawie na zakładkę. Rok, to tak niewiele. Gdyby ktoś kazał Wam czekać rok na wypłatę okazało by się, że to całe wieki. A od przeglądu do przeglądu śmiga jak z bicza strzelił. Był i nie ma. Ot tak sobie.

Właśnie nadszedł mój czas i złapałam się na tym, że już przemyśliwam, jakby to zrobić jak najpóźniej. Już odliczam, ile jeszcze wolnych dni mam do czasu, kiedy będę musiała pojechać do sąsiedniej wsi i oddać auto w łapy mechaników. Posprzątane.

Właśnie, przed przeglądem trzeba je jeszcze posprzątać, odkurzyć. Nie, żeby mieszkało w nim aktualnie stado słoni, dwie mysie rodziny i kot sąsiadów. Ale jednak tak wypada. Z kurzu obetrzeć – a zbiera się, na wiejskich drogach. A tak bardzo nie chcę!

W zasadzie, nie zajmuje to wiele czasu. Zadzwonić. Umówć się. Ogarnąć auto – no z 15 minut. Sam przegląd? Ze 20 może? Więc o co chodzi?! Czemu się człowiek (ja!) tak bardzo przed tym broni? Zupełnie jak przed wyprawą na biegun północny! Szast-prast i już! Kobieto, weź się kurcze w garść!

No i nie pomaga. Nic a nic. Mogę sobie tłumaczyć i nic z tego nie wynika. Sekundę temu miałam pomysł, żeby podjechać jutro i się umówić, a teraz już myślę, że środa może będzie lepsza? Wy też tak macie, czy to tylko ja jestem normalna inaczej?

RATUNKU, BO ZWARIUJĘ DO KOŃCA!