Posts Tagged ‘WIndows Live’

December 29 2010 No Comment

I po Świętach

Uhhh. Zegar mi się zatrzymał na 3 dni przed świętami? Nie wrzuciłam przepisu na Pasztet “A może i nie”? Nie pogratulowałam Przemkowi udanych (w końcu!) shortbreadów? Nie wysłałam życzeń świątecznych? Przegapiłam premierę strony Office dla Mac? Nie odbierałam telefonów od Naczelnego? Hurtem odpowiem:

TAK!

A odbyło się to następująco:

Kichałam jak kot, a następnie niewiele pamiętam. Poważnie. Mamy kolejny wysyp grypy, no i kto miał ją mieć, jak nie ja? Grypa mnie lubi, świnia jedna. I tak było lepiej, niż w zeszłym roku, kiedy do grypy świńskiej przyłączyło się zapalenie płuc i spędziłam dwa tygodnie w pozycji siedzącej, walcząc o oddech. W tym roku spędziłam tydzień świąteczny, zagrzebana w dwie kołdry, na materacu rozłożonym na podłodze w salonie. Kaszląc na wszystko, prychając i oglądając telewizję. To ostatnie stwierdzenie jest troszkę na wyrost, bo telewizor grał a ja starałam się skupić na nim wzrok w przerwach pomiędzy odpływaniem i gubieniem rzeczywistości. Do kitu takie święta. Za to obejrzałam Opowieść Wigilijną, Davida Copperfielda, historię życia pani B. Potter i jej zająców, Shreka, kroniki Ziemiomorza i podróże Guliwera. Wszystko tylko na wpół przytomnie.

To teraz się szybciutko poprawię:

Najlepsze życzenia dla Wszystkich!

Szczęśliwego Nowego Roku!

Gratulacje dla Pemmaxa, na okoliczność udanych shortbreadów – mam nadzieję, że przepis będzie Ci długo służył. I wrzucam obiecany przepis na drobiowy pasztet, superszybki, który zawsze wychodzi. Może się komuś przyda na … Sylwestra ;-)

Pasztet “Albo i nie”

1 kg kurzych cycków
700 gram wątróbki drobiowej
2 jajka
Bułka tarta

***
2 marchewki (albo i nie)
1 pietruszka (albo i nie)
pieczarki (albo i nie)
suszone śliwki (albo i nie)

Cycki kurze obgotować w niewielkiej ilości wody, przyprawić jak na rosół – solą, pieprzem itd. Wątróbki obsmażyć, przyprawić jak do jedzenia, solą pieprzem. Wszystko wrzucić do malaksera, zemleć na gładką masę, dodać jajka. Masa powinna mieć konsystencję baaaaardzo gęstej śmietany. Dodajemy bułkę tartą i pół szklanki rosołu od gotowania piersi (albo i nie), wszystko zależy od konsystencji masy. Gęstość regulujemy rosołkiem i bułką tartą.

Do masy można dodać: obgotowaną marchewkę i pietruszkę (albo i nie), nadziać suszonymi śliwkami (albo i nie), dodać podsmażone i zmielone pieczarki (albo i nie, bo pasztet będzie miał od tego szarawy kolor), poukładać w środku masy obgotowane paski kurzych cyców (albo i nie). I tak dalej. Co kto lubi.

Formę wysmarować tłuszczem, wysypać bułką, wsadzić masę, uklepać z wierzchu (albo i nie – wtedy wygląda bardziej domowo i naturalnie) oraz wsadzić do nagrzanego piekarnika – 180 stopni, na około 1 godzinę.

Prościzna. Samo przygotowanie zajmuje jakieś 40 minut, pieczenie nie wymaga naszego udziału, rezultat – palce lizać.

To powodzenia!